photo
Desery na każdą okazję 176 potraw - Marta Hydzik-Żmuda - książka
Producent: Ad Oculos
Desery na każdą okazję. 176 potraw Autor: Marta Hydzik-Żmuda Wydawnictwo: Ad Oculos Rok wydania: 2008 Ilość stron: 128 Wymiary: 12x17 cm Okładka: miękka EAN/ISBN: 9788360222706 Stan książki: nowa, bez śladów używania Opis: Ta książeczka z serii „Małe Kulinaria” powinna nosić podtytuł: o sztuce stawiania kropki nad „i”, a Wydawca oddaje w niej do Państwa rąk pięć smakowitych rozdziałów poświęconych: ulubionym deserom, lodom i deserom lodowym, galaretkom, budyniom i musom, ciastkom oraz kisielom, leguminom i kremom. Deser jest prawdziwymi niekwestionowanym ukoronowaniem nie tylko wykwintnego posiłku. To lekka i zwiewna kropka nad „i”, dopełnienie smaków oraz „ostatniej przegródki” w otchłaniach ludzkiego jestestwa. Takie „przegródki” posiada nie tylko typ klasycznego głodomora. Idę o zakład, że każdy z nas ma swoje ulubione desery, a wiedząc, że będą podawane, czy też widząc je na stole, daruje sobie dwa, a nawet trzy ostatnie kęsy najsmakowitszego, najbardziej nawet wykwintnego dania zasadniczego. W każdym z nas siedzi drobny łakomczuch, który budzi się na dźwięki różnych słów. A mus owocowy - w lecie, a legumina a’la babcia - po obiedzie na wczasach pod gruszą, a może sorbet, albo galaretka ze świeżutkimi owocami leśnymi? Jesienią i w zimie - kiedy człowiek, często nieświadomie lub podświadomie, „futruje się” na obraz i podobieństwo domowych czworonogów - w szczególnym poważaniu są wszelkiego rodzaju wypieki, w tym osobliwie niebezpieczne… drobne ciasteczka. Jakże często okazuje się, w przypadku tychże, że nasza „przegródka” (cha, cha, chi, chi…) staje się… zapasowym składzikiem - takim… „vice- żołądkiem”. Ja - bynajmniej - nie śmieję się z tego. Uśmiecham się jeno ze szczerą radością do każdego deseru, a na przyjęcie ulubionych szykuję swój „vice- żołądek”. Bycie łasuchem to żadna ujma na honorze. Wręcz przeciwnie, tylko prawdziwy łasuch potrafi w pełni docenić starania osoby podejmującej go jadłem i tegoż jadła bukiety smakowe. Nie oszczędzajmy zatem na deserach i nie unikajmy smakowej kropki nad „i”. Jedzmy wszystko zgodnie z zasadami diety, której przez całe długie i wspaniałe życie wierna była Hanka Bielicka, nazywając ową dietę skrótem a dosadnie „NŻT”, co w trawestacji lekko zbliżonej ku językowi francuskiemu (językowi światowej gastronomii) zamienić można na „NJT”, co zaś przekłada się na: „Nie Jedz Tyle” - (chi, chi, cha, cha…) . Leszek Horwath
Sklep: skupszop.pl
Cena: 4.40 PLN
Przejdź do sklepu